projekt plakatu Marcin NOWAK, Ryszard KAJA zdjęcia z prób Sergiusz Sachno

opracowanie i realizacja
Kamila SAMMLER

przekład Karolina Bikont
wizualizacja Sergiusz Sachno
muzyka i dźwięk Eryk Kotys


O B S A D A

Kamila SAMMLER

w Cieniu
Grażyna WALASEK i Ireneusz CZOP

CIEŃ

monodram Kamili Sammler jest opowieścią o przejściu
aktorka odważa się na rozmowę o granicach
wraz z Elfriede Jelinek wyznacza je i komentuje
Kamila Sammler na naszych oczach przekracza granicę pomiędzy światłem
i ciemnością, pomiędzy teraźniejszością i przeszłością, kobietą i mężczyzną, żywym
i martwym
w tej metaforycznej podróży pełno jest bólu i nadziei ale również odpowiedzialności
i determinacji
w tej podróży Kamila Sammler nie jest sama
towarzyszą jej dźwięki i obrazy, głosy i cienie
otaczają ją fotografie
zdjęcia, które dla Kamila Sammler są ważnym partnerem jej artystycznego życia,
fotografie cieni – właśnie

monodram Kamili Sammler to intymna opowieść opowiedziana dla nas i w naszym imieniu

premiera na MAŁEJ SCENIE 13 maja 2017 r.
czas trwania spektaklu: 80 minut


Kontrowersyjna noblistka nie opowiada o łatwych relacjach, nie daje recept. Te jej dręczące przymiarki do bycia wśród ludzi, relacji z bliskimi Kamila Sammler zamyka w swojej metaforycznej, ekspresyjnej opowieści. Warto zmierzyć się z wieloznacznością tego, co Eurydyka mówi (…)."

Renata Sas, Express Ilustrowany

Sammler oddaje Eurydyce, niegdyś pięknej nimfie, swoją cielesność, i to jest pierwszy poziom konfrontacji ze stereotypem nimfy jako zasługującej na poświęcenie się dla niej, bo pięknej. Poziom drugi, ważniejszy, to dokonywana przez Sammler-Eurydykę szczególna wiwisekcja – przechodzi ona kolejne wewnętrzne metamorfozy i rozliczenia, w których odsłania (jakkolwiek banalnie to brzmi, ale na scenie takie nie jest) wewnętrzną wrażliwość jako piękno trwalsze od cielesnego.”

Łukasz Kaczyński, Kalejdoskop

Autorski monodram Kamili Sammler to przedstawienie przepełnione tajemnicą, opierające się w znacznym stopniu na artystycznych, pozateatralnych zainteresowaniach aktorki (…) Zmusza widzów do pogłębionej refleksji na wiele tematów. Równie dobrze opowiedzianą przez artystkę historię należy traktować jako analizę relacji międzyludzkich, niejednokrotnie sprowadzających się do traktowania drugiej osoby w kategoriach przedmiotu. Eurydyka wydostając się ze strefy wpływów Orfeusza, dostrzegła samą siebie. Widzowie decydujący się na obejrzenie spektaklu „CIEŃ" w Teatrze Jaracza mają szansę na równie interesujące odkrycia.

Agata Białecka, Dziennik Teatralny