projekt plakatu Jakub WOYNAROWSKI, zdjęcia K. Bielinski

Reżyseria
Wojtek KLEMM

przekład Jacek St. BURAS
scenografia Kornelia DZIKOWSKA
kostiumy Julia KORNACKA
muzyka Dominik STRYCHARSKI
choreografia Maćko PRUSAK

O B S A D A

Filoktet Iwona DRÓŻDŻ-RYBIŃSKA
Odyseusz Bogusława PAWELEC
Neoptolemos Iwona KARLICKA

„A teraz ktoś mnie oczywiście zapyta, dlaczego zajmuję się historią, dlaczego piszę o historii. Ciągle o historii i znów o historii. Po prostu dlatego, że, jak widać, interesuję się historią, choć wydaje mi się, że jestem tylko jej biernym uczestnikiem. I żeby zmienić to odczucie, piszę. A pisząc o niej ,staję się jej pełnoprawnym i aktywnym podmiotem. Dobrze. Prowadzę w tym pisaniu nieustanny dialog ze zmarłymi, uwielbiam rozmawiać z Różą Luxemburg, Karolem Liebknechtem, Ulbrichtem, oczywiście z Hitlerem i Stalinem też, Goebbelsem, świętej pamięci Hamletem i paru jeszcze innymi z Europy i Afryki. Być może jestem nekrofilem. Ale jestem nim nie dla zaspokojenia własnego popędu, ale z miłości do przeszłości. Dlatego też niezrozumiały jest dla mnie kult zmarłych. Chcę utrzymać ten kontakt ze zmarłymi w wiecznym napięciu, bo nie można przerwać dialogu z umarłymi, póki oni nie ujawnią tej cząstki, która została w nich pogrzebana – jak zauważyłem to w rozmowie z Wolfgangiem Heisem. Podoba mi się to. Uwielbiam przywoływać znane postaci i powszechne narracje historyczne i rozbijać je, mieszać i mistyfikować. Nie dlatego, żeby dowieść, że ludzie nie znają historii, ale po to, żeby uświadomić im, że ulegają oni narracjom, które mają charakter niby – obiektywny, a służą określonemu momentowi historycznemu i doraźnym manipulacjom historycznym.”

fragment wypowiedzi Heinera Müllera



Filoktet Facebook


„Między wrzaskiem a szeptem, szumem wiatru a elektrycznym sprzężeniem, ciałem jako nośnikiem tożsamości a ciałem – narzędziem ekspresji, rozgrywa się „Filoktet” Heinera Müllera według Wojciecha Klemma. (…) Aktorsko cieszy kilka scen, na przykład gdy zastygła Bogusława Pawelec tylko ruchami gałek ocznych zdradza intencje Odyseusza, ale przede wszystkim bogata w detale rola Iwony Dróżdż-Rybińskiej. Buduje ona postać na dystansie do narzuconej jej roli. O twarz i ciało aktorki walczą co chwila duma, szyderstwo, próżność, determinacja, szaleństwo, wierność sobie, świadomość końca. Wszystko, co wynika tu z aktorskiej kreacji skupia uwagę i przekonuje.”

Łukasz Kaczyński, e-kalejdosko.pl


„Fenomenalna gra aktorska trzyma w ciągłym napięciu i nie pozwala choćby na chwilę oderwać wzroku od sceny. Są trzy główne powody, dla których nie można nie zobaczyć tego spektaklu: 1. Iwona Dróżdż-Rybińska (Filoktet), 2. Iwona Karlicka (Neoptolemos)i 3. Bogusława Pawelec (Odyseusz). Aktorki pokazały ogromny kunszt zawodu.”

Karolina Filarczyk, wiadomości.24.pl


„Sztuka (…) zasługuje na obejrzenie, rewelacyjnej gry aktorek nie sposób nie docenić. Spektakl porusza kwestie moralne i psychologiczne oraz próbuje odpowiedzieć na pytanie – czy cel uświęca środki?”

Ewelina Żółkowska, plasterlodzki.pl