projekt plakatu Mariusz GRZEGORZEK, zdjęcia Greg Noo-Wak

reżyseria, scenografia, opracowanie muzyczne
WALDEMAR ZAWODZIŃSKI

przekład Zbigniew KRAWCZYKOWSKI
kostiumy Maria BALCEREK
reżyseria światła Waldemar ZAWODZIŃSKI
sufler, inspicjent Ewa BOJANOWSKA

OBSADA

Ekscelencja Andrzej WICHROWSKI
Goldbaum Wiesław CICHY
Arkanoff Mariusz WITKOWSKI
Möller Przemysław KOZŁOWSKI
Kardynał Mariusz SIUDZIŃSKI
Arcybiskup Bogusław SUSZKA
Nostromanni Piotr KRUKOWSKI / Marcin WŁODARSKI
Konfident Radosław OSYPIUK
Student Karol PUCIATY
Żigolak / Ministrant Michał FLORIAŃCZYK
Księżna von Saltovenia Barbara MARSZAŁEK

Książę von Saltovenia Robert LATUSEK
Sylwia Agnieszka SKRZYPCZAK
Księżna von Valdopolo Dorota KIEŁKOWICZ
Książę von Valdopolo Mariusz SŁUPIŃSKI
Dziennikarka TV Urszula GRYCZEWSKA

Rosagrande Milena LISIECKA
Rosabella Bogusława PAWELEC
Rosa Paweł PACZESNY
Rosarosa Marcin ŁUCZAK
Rosaflora Iwona KARLICKA
Rosalaura Ewa WICHROWSKA
Rosaberta Grażyna WALASEK
Rosablanka Ewa AUDYKOWSKA-WIŚNIEWSKA
Rosanegra Agnieszka KOWALSKA

Polityczny thriller albo krótka historia o potędze i bezwzględności współczesnych mediów. Jakże aktualna kwestia walki płci, kontrowersyjne oblicze kościelnych hierarchów i żądza władzy silniejsza od wszelkich namiętności. Problematyka złożona, na wskroś współczesna, w atrakcyjnej groteskowej formie, z nutą czarnego humoru i elementami purnonsensu. Waldemar Zawodziński reżyseruje „Zwłokę" Dürrenmatta. Sztuka autorstwa wybitnego szwajcarskiego dramaturga na deskach Dużej Sceny wybrzmiewa nowatorsko i monumentalnie: bogactwo kostiumów, scenografia niczym z upiornego szpitala dla szaleńców i niemal połowa słynącego z perfekcji zespołu aktorskiego w obsadzie! Zabieramy Was w podróż do mrocznego świata intryg i wszechobecnego zła, gdzie "nierzeczywistość rozpłynęła się w rzeczywistości"...

premiera na DUŻEJ SCENIE 21 listopada 2014 r.
czas trwania spektaklu: 150 minut (jedna przerwa)

ZŁOTA MASKA 2014/2015 za najlepszą rolę męską dla Andrzeja Wichrowskiego za rolę Ekscelencji
ZŁOTA MASKA 2014/2015 za najlepszą oprawę plastyczną dla Marii Balcerek
ZŁOTA MASKA 2014/2015 za najlepszą oprawę plastyczną dla Waldemara Zawodzińskiego



...Waldemar Zawodziński postanowił podkreślić medialność spektaklu władzy. Dürrenmatt opatrzył tekst podtytułem „komedia”, a Zawodziński niektóre sceny ogrywa wręcz kabaretowo. Gagi zderzają się tu z tematami wstrząsającymi – kwestią bioetyki i spotkania po latach ofiary i kata. Andrzej Wichrowski jest świetny w roli Ekscelencji, doskonałe są Dorota Kiełkowicz i Barbara Marszałek jako Księżne, mocne wejście ma Agnieszka Skrzypczak – gotycka Sylwia, porusza Mariusz Saniternik (Goldbaum). Na śmierć dyktatora czekają nie tylko uzurpatorzy. W innym, kosmicznym wymiarze z nogi na nogę przestępują już Nieśmiertelne. Znakomicie ucharakteryzowane, ubrane przez Marię Balcerek w suknie na stelażach, gorsety i kryzy, z tapetą białego pudru na twarzach, wyglądają jak połączenie pozostałości oświeceniowego, dworskiego blichtru z tabloidowo-popkulturowym sznytem (krynoliny zdobią gazetowe płachty, ale też plakaty z I wojny światowej i filmów szpiegowskich). To wyrazisty akcent spektaklu i mocne, zbiorowe ciało aktorskie. Zawodziński zadbał o pomysłową rozsuwaną scenografię, tworząc trzy wymiary sceny. Oprawa plastyczna jest najmocniejszą stroną „Zwłoki"...

Izabella Adamczewska, Gazeta Wyborcza


...Znajdziemy tu rozwiązania niezwykłe, fascynujące pomysły inscenizacyjne zrealizowane z rozmachem. Efektowne, a jednocześnie wspaniale podporządkowane treści. Choćby powtarzające się jak refren pochody dziewięciu trupiobladych wiedźm, zwanych Nieśmiertelnymi (…). Albo chyba jeszcze lepszy pomysł ze szkatułkowym układem kolejnych części sceny odsłanianych przez podniesienie kolejnych kurtyn. Przy czym te kurtyny podnoszę się w tle – znakomita metafora dla odsłaniania kolejnych, ukrytych na co dzień przed ludźmi warstw rzeczywistości. Zwolennikom bardziej wyrafinowanych dowcipów polecam rolę Piotra Krukowskiego (gra aktora Nostromanniego, zaangażowanego do odegrania przed kamerami roli arcybiskupa). Osobny akapit trzeba poświęcić Andrzejowi Wichrowskiemu. Jego ważna rola spaja całe przedstawienie. (…) jest czymś w rodzaju balastu, pozwalającego zachować równowagę w tym kalejdoskopie konwencji. Gdy spektakl niebezpiecznie przechyla się w stronę farsy albo tragikomedii, Wichrowski ciągnie rzecz całą w inną stronę. Kobiety za to grają zespołowo. Jednego nie można Zwłoce odmówić – jest to na pewno widowisko, które można grać w największych salach. W scenografii, znakomitych kostiumach, ale też w układzie scen i rozmachu jest tu coś z ducha opery...

Piotr Grobliński, Kalejdoskop


...Dramat o zakulisowych rozgrywkach władzy okrojono, nadając mu de facto bardziej strawny kształt. Tym niemniej i tak Zawodziński pozostaje mocno wierny literze tekstu. Ciekawym pomysłem jest porównanie tych wszystkich makiawelicznych rozgrywek do sportu, co zresztą zapisano już w tekście. (…) Tworzy to pewien humor sytuacyjny, jak i poszerza pole widzenia. Medialny spektakl zostaje ukazany jako gra pozorów – to Nostromanni uczy Kardynała, jak odmawiać modlitwę. (…) Podobnie jak u Witkiewicza główny sprawca (w tym wypadku Ekscelencja) upada pod ciężarem własnych win. Ciekawie niejednoznaczna jest postać Andrzeja Wichrowskiego.

Szymon Spichalski, Teatr dla Was


...Kukiełkowy wymiar władzy bezlitośnie punktowany w «Zwłoce» nasuwa skojarzenia z „Balkonem” Geneta, w którym to francuski pisarz rozwija koncepcję gier i ról. „Zwłoka” Zawodzińskiego akcentuje coraz silniejszy wpływ kultury wizualnej w kreowaniu wizerunku władzy. Najbardziej uderza zjawisko pomieszania informacji i rozrywki, powstania hybrydycznego infotainmentu. Grunt, żeby było efektownie. Tymczasem przed okiem kamery dochodzi do formatowania rzeczywistości; rządzący mnożą kolejne duble i kreują pożądany obraz świata. Perfidia nieuczciwych zagrań zasadza się na ich jawności. Ekscelencja (najlepsza w spektaklu rola Andrzeja Wichrowskiego) podchodzi z dystansem do wrzawy ogniskującej się wokół konającego Generalissimusa. Jego zachowanie kontrastuje z chłodną zawziętością Arkanoffa (Mariusz Witkowski) i cynizmem Goldbauma (warty wyróżnienia Mariusz Saniternik). Intrygująco przedstawia się postać chłopa Toto (...).

Agata Tomasiewicz, Teatr dla Was